Google ponownie aktualizuje algorytm. Nadciąga Maverick

Nachodzi mnie taka refleksja, że koledzy, którzy zdecydowali się wyjechać w tym roku na długie wakacje w Bieszczady po powrocie zastaną zgliszcza. Lato zazwyczaj było przyjemnym czasem pracy na jesienne wzrosty u klientów, którzy wyjeżdżali na zasłużone wakacje i nie zawracali sobie głowy bieżącymi raportami SEO. W tym roku jest zgoła inaczej.

Lipcowe przetasowania w SERPach

W przeciągu niewiele ponad tygodnia narzędzia śledzące zmiany w SERPach zaświeciły się niczym choinka. Google ponownie wprowadziło znaczące zmiany w swoim algorytmie wyszukiwania. Najnowsza aktualizacja miała miejsce 19.07 i zyskała miano “Maverick” na cześć Top Gun: Maverick, którego trailer miał premierę ledwie dzień wcześniej. Aktualizacja ta została wprowadzona bez zapowiedzi i zdaje się być ściśle nakierowany przez Google w przeciwieństwie do zmian głównego algorytmu, które robią w wynikach wyszukiwania armageddon.

Czy należy się bać nowego algorytmu?

Odpowiedź na to pytanie jak zawsze brzmi, nie. Należy obserwować zmiany, kiedy już algorytm zakończy swoją aktualizację i przeprowadzić dokładną analizę stron, którymi się opiekujemy. Jakie mają cechy wspólne, które mogły wpłynąć na spadki. Które obszary wymagają poprawy.

Jeśli potwierdzi się wczesna obserwacja, że algorytm uderzy w konkretne aspekty stron internetowych wystarczy przeprowadzenie zmian na stronie w celu ich dostosowania do nowych wymogów i wrócimy na odpowiednie tory. Większym problemem może się okazać zmiana typu YMYL, która uderzy w szerokie spektrum stron.

Czy należy się spodziewać kolejnych zmian algorytmu?

Google potwierdziło niedawno, że w 2018 roku wprowadzonych zostało 3200 zmian algorytmu. Oznacza to niemal 10 drobnych zmian dziennie. Możemy więc spokojnie założyć, że wyszukiwarka dopiero się rozkręca i SEO czekają liczne zmiany. Najlepszym sposobem by się przed nimi bronić jest budowa stron zgodnych ze standardami Google i dbania o wartościowy content.

Udostępnij:

Karol Michałowski