Internauci na wakacjach czyli letni ból głowy branży SEO

Dzisiaj uczniowie świętują pierwszy dzień wakacji, pracownicy i właściciele firm myślami kierują się ku letnim wyjazdom a na branżę SEO, jak co roku, pada blady strach. Agencje interaktywne posiadające działy SEO SMB (Small and Medium Business), których modus operandi jest pozycjonowanie szerokie w modelu abonamentowym rozliczają się z wyników swoich prac na dwa zasadnicze sposoby. Pierwszym są wewnętrzne narzędzia raportujące, których dane można w dowolny sposób modyfikować, drugim jest Google Search Console, oficjalne narzędzie Google prezentujące dane o ruchu organicznym. Dane z GSC są obiektywne i nie można ich w prosty sposób zafałszować.

Lato na branżę pozycjonowania ma wpływ podobny, jeśli nie większy aniżeli na branżę handlową w rejonach o niskich walorach turystycznych. Klienci swoją uwagę skupiają w chwili obecnej na wypoczynku z dala od miejskiego zgiełku pozostawiając w domach większość sprzętu elektronicznego, szczególnie komputerów stacjonarnych, które wciąż stanowią połowę urządzeń, z których przeglądamy internet.

Słońce świeci nad nami, a w internecie nie ma ruchu

Strony internetowe są niezwykle podatne na wszelkiego rodzaju przedłużające się dni wolne. Długie weekendy, ferie czy święta. Trwające przeszło dwa miesiące letnie wakacje, szczególnie jeśli towarzyszy im ciepła, słoneczna atmosfera  generują na przeważającej ilości stron internetowych zdecydowane spadki. Ponad czerwony trend wybijają się strony hoteli, blogi turystyczne oraz witryny aquaparków i innego rodzaju atrakcji rekreacyjnych. 

W głównej mierze za tak wyraźny spadek odpowiadają wyjazdy wakacyjne bez komputerów. Większość osób posiada co prawda smartfony z dostępem do sieci www, ale ich zainteresowania skupiają się na aplikacjach takich jak netflix lub Ipla oraz wyszukiwaniu restauracji w lokalizacji ich zakwaterowania. Wzrost kliknięć pochodzących z Map Google oraz wizytówek Google Moja Firma jest w tym okresie zdecydowany.

Plażujący klienci, a znikające frazy kluczowe

Wielu klientów zgłaszając obiekcje wobec skuteczności pozycjonerów w okresie wakacji opiera się na spadającej liczbie fraz kluczowych na raportach z Google Search Console. Podchodząc do tematu w sposób całkowicie racjonalny i z obiektywnym spojrzeniem spadek liczby odwiedzin na stronie nie może powodować spadku liczby fraz kluczowych. Spadek taki mogą natomiast powodować nieudolne działania pozycjonera.

Podchodząc zdroworozsądkowo klient ma w tym wypadku rację. Google miewa jednak problemy ze zdrowym rozsądkiem.

We wrześniu 2018 roku Google wprowadziło zmianę w algorytmie, która wyklucza z raportów ruchu organicznego w Google Search Console wyszukiwania wykonane z trybu incognito/prywatnego, jak również nie pokazuje w raporcie fraz słów, na które witryna jest widoczna, ale nie były one w danym okresie wyszukiwane. 

Pierwsza zmiana dotknęła głównie stron z treściami erotycznymi, których większość ruchu pochodzi z wyszukań anonimowych. Druga zmiana dotyka natomiast wszystkich stron internetowych widocznych na dużą ilość fraz długiego ogona, czyli fraz generujących niewielki ruch, ale będących wysoce sprzedażowymi. 

Strona internetowa nie straciła widoczności na frazy długiego ogona, kiedy tylko frazy te zaczną być ponownie wyszukiwane raporty natychmiast je pokażą.

Internet komórkowy zjada gigabajty. “Newsówka” się cieszy.

Newsówka, czyli branża stron newsowych w okresie wakacyjnym notuje nawet 70% przesunięcie wyszukań z urządzeń mobilnych w stosunku do okresu przed i po wakacjach. Opalający się lub odpoczywający w czasie górskiej wędrówki internauci szukają kontaktu ze światem sprawdzając swoje ulubione portale newsowe. W grupie najszybciej rosnących w internecie mobilnym portali znajdują się PIKIO, Pudelek czy Plejada, czyli portale głównie plotkarskie.

Jak nie zwariować latem

Będąc właścicielem strony internetowej najlepiej jest wyjechać na wakacje, wyłączyć maila i zaufać pozycjonerowi, że wie co robi i jeśli dobrze działał przed wakacjami, robi to również teraz, a efekty powrócą wraz z opalonymi klientami.

Będąc pozycjonerem należy pamiętać, że klient ma zawsze rację, a nawet jeśli nie ma racji, to i tak ma rację. Spokojna rozmowa z klientem i wyjaśnienie sposobu działania wujka Google zapewni spokojny wakacyjny wypoczynek zarówno klientowi jak i pozycjonerowi.

* Artykuł został napisany w sposób humorystyczny, ale porusza poważny problem branży internetowej.

Udostępnij:

Karol Michałowski