W tym artykule poruszamy:
Jeśli w ostatnim raporcie SEO zauważyłeś gwałtowny spadek liczby wyświetleń i fraz kluczowych, nie jesteś sam. W połowie września 2025 roku cała branża marketingu cyfrowego doświadczyła fundamentalnej zmiany, która wstrząsnęła sposobem, w jaki mierzymy widoczność w Google. Chcemy Cię jednak uspokoić: to, co na pierwszy rzut oka wygląda na problem, w rzeczywistości jest potężną korektą i urealnieniem danych. Twoja strona nie straciła na widoczności – po prostu pozbyliśmy się informacyjnego szumu.
W tym artykule wyjaśnimy, co dokładnie się stało, dlaczego Twoje raporty wyglądają inaczej i co to oznacza dla przyszłości Twojej strategii SEO.
Punkt zwrotny: Ciche pożegnanie z parametrem &num=100
Sercem całego zamieszania jest techniczna, ale niezwykle istotna zmiana: Google po cichu, bez żadnego oficjalnego komunikatu, wycofało wsparcie dla parametru URL o nazwie &num=100.
Czym był ten parametr? Był to prosty dodatek do adresu URL wyszukiwania, który przez lata pozwalał specjalistom i narzędziom SEO na wyświetlenie 100 wyników wyszukiwania na jednej stronie, zamiast standardowych dziesięciu. Była to podstawa działania większości zautomatyzowanych systemów do monitorowania pozycji.
Urealnienie danych, czyli dlaczego „spadki” to dobra wiadomość
Usunięcie tej jednej funkcji wywołało efekt domina w raportach Google Search Console (GSC), z którego korzystamy, aby analizować widoczność i ruch na Twojej stronie. Kluczem do zrozumienia sytuacji jest świadomość, że ogromna część dotychczasowych danych była generowana nie przez ludzi, ale przez boty.
Oto jak zmieniły się kluczowe wskaźniki i co to naprawdę oznacza:
Wyświetlenia (Impressions): Drastyczny spadek
- Co widziałeś do tej pory: Ogromną, często rosnącą liczbę wyświetleń.
- Co się stało: Boty narzędzi SEO, korzystając z parametru &num=100, ładowały jedną stronę ze 100 wynikami. Zgodnie z definicją Google, wyświetlenie jest zliczane, gdy tylko link do strony pojawi się na ekranie – nawet jeśli jest na pozycji #99 i żaden człowiek nigdy go nie zobaczy. W ten sposób raportowane były miliony wyświetleń nie przekładające się na wyniki sprzedażowe.
- Co widzisz teraz: Znacznie niższą, ale za to prawdziwą liczbę wyświetleń, która odzwierciedla realne zainteresowanie użytkowników, a nie masową pracę automatów. Spadek ten dotyczy głównie komputerów stacjonarnych, ponieważ większość botów operuje właśnie w ten sposób.
Liczba fraz kluczowych (Keywords): Zniknięcie statystycznego „długiego ogona”
- Co widziałeś do tej pory: Raporty pokazujące widoczność na tysiące, a czasem dziesiątki tysięcy różnych fraz kluczowych.
- Co się stało: Razem ze sztucznymi wyświetleniami zniknęła również część raportowanych słów kluczowych. Dotyczy to przede wszystkim fraz z tzw. „długiego ogona” (long-tail) oraz tych, na które Twoja strona była widoczna na bardzo dalekich pozycjach (np. 30-100). Mechanizm jest ten sam: jeśli bot nie załadował ósmej strony wyników, Twoja strona na pozycji #75 nie otrzymała wyświetlenia, a co za tym idzie – fraza, która ją tam umieściła, zniknęła z raportu GSC.
- Co widzisz teraz: Mniejszą, ale bardziej realistyczną liczbę unikalnych zapytań w raportach. Analizy branżowe pokazują, że nawet ponad 77% witryn odnotowało spadek liczby raportowanych słów kluczowych. To nie oznacza, że Twoja strona przestała na nie rankować – po prostu nie są one już zliczane w statystykach, ponieważ nie generowały realnych interakcji.
Kliknięcia (Clicks): Stabilność to dowód
- Co widzisz: Liczba kliknięć i realny ruch na Twojej stronie pozostały na niezmienionym poziomie.
- Co to oznacza: To najważniejszy dowód w całej tej historii. Boty i scrapery nigdy nie klikały w linki. Skoro więc zniknęły miliony „wyświetleń”, a liczba kliknięć się nie zmieniła, oznacza to, że utracone dane były jedynie statystycznym szumem bez żadnego wpływu na Twój biznes.
Podsumowując: Dane w Twoich raportach nie są gorsze – są wreszcie czyste. Ta zmiana zmusiła całą branżę do porzucenia tzw. „metryk próżności” i skupienia się na tym, co naprawdę się liczy: realnym ruchu, zaangażowaniu i konwersjach.
Szerszy kontekst: Co ta zmiana oznacza dla całej branży SEO?
Decyzja Google nie była przypadkowa. To strategiczny ruch, który ma głębokie konsekwencje dla wszystkich firm z branży marketingu cyfrowego.
Ogromny wzrost kosztów dla narzędzi SEO
Dla dostawców oprogramowania, z którego korzystamy (takich jak Semrush, Ahrefs, Seobility), ta zmiana to rewolucja. Aby zebrać te same dane co wcześniej (TOP 100), muszą teraz wykonać dziesięć razy więcej zapytań do Google. To oznacza dziesięciokrotny wzrost kosztów infrastruktury, serwerów i mocy obliczeniowej.
W odpowiedzi wiele firm było zmuszonych do:
- Ograniczenia monitoringu: Większość narzędzi domyślnie śledzi teraz tylko pozycje w TOP 20 lub TOP 10, ponieważ analiza dalszych wyników stała się nieopłacalna.
- Zmiany modeli biznesowych: Dostawcy rozważają podniesienie cen lub wprowadzenie modeli opartych na zużyciu, co może wpłynąć na koszty usług w przyszłości.
Wojna o dane w erze sztucznej inteligencji
Najważniejszą przyczyną tej zmiany wydaje się być rosnąca konkurencja w dziedzinie sztucznej inteligencji. Narzędzia takie jak ChatGPT czy Perplexity, aby się uczyć i udzielać odpowiedzi, masowo pobierały dane z wyników wyszukiwania Google. W ten sposób trenowały swoje modele na najcenniejszym zasobie Google – jego indeksie.
Utrudniając masowe pobieranie danych, Google nie tylko walczy z botami SEO, ale przede wszystkim broni swojego kluczowego zasobu przed konkurencją. To strategiczne posunięcie w kierunku bardziej zamkniętego i kontrolowanego ekosystemu wyszukiwania.
Co dalej? Jak adaptujemy Twoją strategię
Jako Twoja agencja, jesteśmy w pełni świadomi tych zmian, nie wpływają one w sposób zasadniczy na prowadzone przez nas działania.
Naszym celem nadal pozostaje budowanie widoczności na frazy kluczowe i dostarczanie wartościowego ruchu klientów na stronę. Wprowadzona zmiana jedynie potwierdza prawidłowość naszego podejścia do pozycjonowania. Skupianie się na wybranych słowach kluczowych z wysokim potencjałem wyszukań mogło doprowadzić do budowy widoczności na frazy często odwiedzane przez boty narzędzi SEO, ale posiadające niski realny ruch użytkowników.
Zmiana wprowadzona przez Google to koniec pewnej epoki w SEO. To także początek nowej, w której liczy się nie ilość, a jakość danych. Możesz być pewien, że monitorujemy sytuację i adaptujemy Twoją strategię, aby niezmiennie dostarczać realne wyniki biznesowe. Jesteśmy również gotowi na wyzwania związane z budową widoczności w narzędziach AI.
Jeśli jesteś zainteresowany budową widoczności w ChatGPT i Perplexity. Napisz!